Category - Blog

01.12 20150

Rekolekcje ignacjańskie w ciszy – dlaczego są zarypiste?

Kilka dni temu wróciłem z rekolekcji ignacjańskich, prawie tydzień ciszy... byłem zaskoczony, jak bardzo wiele można zrobić bez słów i jak świetnie wpływa to na relacje międzyludzkie. Przez ten czas nie musiałem:  

czytaj dalej
27.07 20150

JKM to cienki bolek!

Od razu wyjaśniam, że Pana Korwina-Mikke mimo kontrowersyjności tego tytułu i jego wypowiedzi szanuję i cenię. Taką odpowiedź wypracowałem, gdy w dyskusji o ekonomii lub polityce próbują mnie sprowadzić do poziomu "korwinisty", podczas gdy ja zupełnie na serio uważam Pana Janusza za bardzo umiarkowanego prawicowca. Jego retoryka i teoria idzie zdecydowanie w dobrym kierunku, jednak nawet po reakcjach jego oponentów widać, że jest traktowany jako "miękka prawica". Jednak nie o tym ma być wpis.  

czytaj dalej
22.06 20152

Łatwo panu mówić, bo…

Ostatnio dwie osoby zastosowały ten sam "argument", rozmawiając ze mną. Gdy wypowiadałem trudne do zaakceptowania słowa, z których wynikało, że omawiane osoby muszą istotnie zmienić swoje podejście do dyskutowanych problemów związanych z ZUS i podatkami, usłyszałem: - Łatwo panu mówić, bo panu się powodzi!  

czytaj dalej
21.09 20144

Do nieba… mi się spieszy!

Popatrzyłem na zegarek, datownik wskazuje 21 dzień miesiąca... kolejnego... a ja się ucieszyłem. Bo kolejny miesiąc mija, a moje marzenie, by tęsknić za Chrystusem, za Niebem, zaczyna się ziszczać.  

czytaj dalej
01.06 20143

Legitymizacja rządów Tuska, Putina, Orbana i… mojej żony

Widząc dyskusje o rządzie Ukrainy, oraz wypowiedzi na temat tego, co zrobić z proponowanym przez niektórych rozbiorem tego państwa, spostrzegłem bałagan pojęciowy. Wiem, że zamiast rzetelnej wiedzy i refleksji w dzisiejszych bezrozumnych czasach liczą się opinie i odczucia, bo rozum został zwolniony z obowiązków. Dlatego chciałbym choćby dla siebie uporządkować podstawy.  

czytaj dalej
29.01 20145

Łapówka jak prostytutka

"Łapówka" jest słowem pejoratywnym, tak jak słowa potępienia zbiera słowo "spekulacja". Ja chciałbym pokazać, że oba te słowa nie zasługują na krytykę. Jak zawsze na moim blogu, w skórę dostaną etatyści oczywiście :-)  

czytaj dalej
22.10 20133

Lekarze – dobroczyńcy czy wspólnicy mafii?

Lekarze mają chyba dość dobrą prasę, są ciągle szanowanym zawodem. Na pewno czerpią całymi garściami z opowieści o Doktorze Judymie, czy Doktorze Piotrze... czy jak im tam było... W każdym razie słowo "doktor" dobrze się  kojarzy i lekarze są otaczani nabożną czcią. Zwłaszcza tą, którą obdarza się lekarza, gdy dziecko czy współmałżonek leży na sali szpitalnej, albo czeka na operację. Taka sytuacja doprowadza rodzinę do łez i lęków, że lekarz niedokładnie wykona swoją robotę. Dlatego nikt nie próbuje "zadzierać" z lekarzami. Swoją drogą, niemała ich liczba jest tylko urzędnikami medycznymi na państwowej posadzie i znam kilku takich, którym bez obawy powierzyłbym swoje życie.  

czytaj dalej
19.10 20135

Krótki czy długi horyzont? Pytanie za milion dolarów!

Jeszcze jako dziecko zauważyłem, że większość nieporozumień i konfliktów między ludźmi wynika z patrzenia na świat w różnym kontekście czasowym. Czy to członkowie rodziny, czy członkowie państwa, organizacje czy osoby prywatne, jeśli ich horyzont jest podobny, łatwiej się im dogadać. Jako człowiek głęboko zakompleksiony nie wierzyłem, że dokonałem poważnego odkrycia, aż do momentu kiedy poznałem Ludwiga von Misesa z jego genialnymi przemyśleniami o preferencji czasowej. Wtedy zrozumiałem, że to, co wydawało mi się mało ważnym spostrzeżeniem, jest w rzeczywistości podstawową prawdą, z której większość osób nie zdaje sobie sprawy. Dlaczego? Przecież to tak ważna obserwacja...
   

czytaj dalej
16.10 20131

Monopol śmieciowy jako przywilej łupienia

Chyba nie ma żadnego monopolu, który nie byłby zapłatą rządzących dla jakiejś uprzywilejowanej grupy, której rząd (król) był coś winien. Kiedyś królowie i władcy udzielali monopolu solnego, czy monopolu na warzenie piwa tym, którzy finansowali wojny i inne brewerie rządzących. Warto to wiedzieć, gdy się ogląda reklamy mówiące, ze jakieś piwo ma 200 lat "tradycji"... nie ma się czym chwalić. To jest tylko oficjalne potwierdzenie, że się miało kupiony za przysługi rządowy przywilej, a nie że się założyło dobrze funkcjonujące, konkurencyjne przedsięwzięcie. Browar, bimbrownia, monopol na gry losowe czy wydobycie soli, nieważne. Zawsze chodziło o uregulowanie jakichś długów, zobowiązań czyli... przywilej rabowania lub okradania "obywateli" by władca mógł się rozliczyć ze swoich długów. Najczęściej były to długi finansowe, bo polscy władcy zawsze siedzieli w kieszeni u "wielmożnych", czyli sprytnych.  

czytaj dalej
08.09 20133

Jak politycy rozumieją biznes?

Politycy wszelkiej maści popisują się pomysłami na "tworzenie" miejsc pracy, na poprawę sytuacji gospodarczej, na wychodzenie z kryzysu, likwidację bezrobocia, trzy miliony mieszkań i tysiące innych mrzonek, które bezustannie serwują nieświadomemu niczemu niewolnikowi, któremu na dodatek wydaje się, że jest "obywatelem".  

czytaj dalej
  • Page :  
  • 1
  • 2

Warsaw

10:39