Category - Socjologia

28.12 20138

Hobbit okiem ekonomisty

Jestem wariatem. Oglądając Hobbita zrywałem się z fotela chcąc nap...ć wrażych Orków. Aż mnie moja mądra Żona za rękaw ciągnęła, cobym się nie ośmieszał. Ścięliśmy się, a ja jedną trzecią filmu przesiedziałem na własnych dłoniach, co by nimi nie machać. Już tak mam, od dzieciństwa przeżywam akcję, gdy jakiś sukinkot stoi naprzeciwko i próbuje kogoś niewinnego zatłuc. A to film 3D jest, pamiętajcie. I to dobrze zrobiony. Jako bajka. Swoją drogą, ile osób chciałoby machać rękami, a się boi śmieszności?  

czytaj dalej
21.09 20134

Monopol na terror!

Jeszcze nie przebrzmiały słowa Pana Ministra, że "państwo ma monopol na przemoc", a już dziś zaglądając przez ramię mojej żonie podczytywałem po raz kolejny książkę "Zabijajcie polityków" Jarosława Kaczyńskiego. - Nie mogę sprzątać, prać, prasować, muszę to dokończyć... wyrzuciła z siebie moja żoneczka, na co dzień znana powszechnie z powściągliwości i obowiązkowości co do prac domowych wszelakich. Fakt, akcja książki JarKacza (a co, przydomek też mu skopiuję, że co? przecież Jarosław Kaczyński to on się nazywa od 40 lat) wciąga jak wir w wannie. Świetne, proste dialogi, żywa zmiana scen, jako czytelnikowi mi się podoba. Może są jakieś zastrzeżenia polonistów, ale któż jest doskonały? A idea polega na tym, że ONI mają się bać.  

czytaj dalej
09.09 20132

Dlaczego bezrobocie nie (z)maleje?

Bezrobocie jest niewątpliwie ulubionym tematem polityków. Walka z bezrobociem, "tworzenie" miejsc pracy, to ulubione frazesy polityków po tej i po tamtej stronie oceanu Atlantyckiego. Zasady są jasne i czytelne: jeśli bezrobocie spadnie choćby o dziesięć osób, czyli zmieni się tylko na papierze choćby o symboliczną liczbę, ogłasza się wielki sukces rządzących. Jeśli zaś rośnie, to w żadnym wypadku nie jest to ich wina, ale są to działania spekulantów.  

czytaj dalej
06.08 201310

Przejdźmy na „Pan”

Pseudoanglosaska forma zwracania się do wszystkich per "ty" zdominowała w ostatnich latach sposób prowadzenia konwersacji w prawie każdym obszarze. Najsłynniejszy d*** III RP, pan określany przez niektórych jako "powiatowy" uczynił z tej formy swój znak firmowy i "tyka" wszystkich bez litości i szacunku, taka jego programu konwencja. Niemniej warto pamiętać,  że forma "you" w języku angielskim to nie tylko "ty", ale również "wy" i można się poczuć nieźle zdystansowanym, gdy wypowiedziane przez rodowitego Anglika zdanie zostanie zakończone uprzejmym, a stanowczym "sir" i już wiemy,  że całe to "ty" było tylko złudzeniem. Dystans, jaki się w takiej chwili tworzy jest niezmierny i od pierwszego do ostatniego razu inne uczucia niż szacunek i cześć nie wchodziły w rachubę. Obustronnie.  

czytaj dalej
28.06 20132

Podstawy podstaw ekonomii – czego nie uczą w szkole ekonomicznej

Skończyłem kilka szkół i wyszedłem z nich głupi. Może nawet gorzej, bo ogłupiony. Ogłupianie powinno być karane na mocy ósmego Przykazania, bo jest "mówieniem fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu". Ogłupianie jest zbrodnią, bo prowadzi do tego, że osoby w sumie inteligentne zaczynają żyć głupio. Ze wszystkimi tego konsekwencjami: biedą, rozterkami i zagubieniem.
.
Nie nauczono mnie, że absolutną podstawą jest świadomość istnienia dwóch podejść do zarabiania pieniędzy. Nie nauczono mnie ani w szkole ekonomicznej, ani w szkole państwowej, ani - o zgrozo - w Kościele.  

czytaj dalej
14.04 20131

„Układ zamknięty”?

Odczekałem tydzień. Jednak nie mogę się opanować i muszę swoje trzy grosze dorzucić. Pobyt w kinie na filmie "Układ zamknięty" i odżyły wspomnienia z dzieciństwa i młodości. Sceny oglądane nie tyle mnie zgorszyły, co obudziły emocje i przypomniały, że "Układ" wcale nie jest zamknięty, chociaż powinien być!  

czytaj dalej
06.04 20133

Diagnostyka… magiczna!

Po robocie, przy sobocie... pora na lżejszy temat. Jednak związany z pracą, wybaczcie. Jedna sytuacja z mijającego tygodnia doprowadziła mnie do pewnej refleksji. Otóż, rozczulenie i wręcz załamanie nerwowe wzbudzają we mnie osoby, które w XXI wieku wierzą w magię. To wydumany problem? Absolutnie nie!  

czytaj dalej
14.02 20130

Pochwała żebractwa

W czasach, gdy szerzy się wyzwolony egoizm i arogancja gorzej sytuowanych osób, chwalenie żebractwa może być niebezpieczne, ale cóż… Mamy stać w prawdzie.

Nie mówię o żebractwie w czasach współczesnych, o Cyganach (nie będę poprawny politycznie, Cyganie czy Romowie, co za różnica?), czy innych naciągaczach leżących pod kościołem. Chodzi mi o istotę żebractwa jako sposobu utrzymania lub tymczasowej pomocy dla prawdziwie poszkodowanych przez los.  

czytaj dalej
  • Page :  
  • 1
  • 2

Warsaw

23:03