17.06 20136

Kobieto! Tylko ty możesz zwalczyć komunizm!

Prawdziwa kobieta jest materialistką. Wysyła więc swojego faceta do pracy, na pole bitwy, aby jej samej i jej dzieciom zapewnił najlepsze warunki do życia i rozwoju. Kobieta ma wiele powodów, aby szukać sobie męża gwarantującego jej samej i jej dzieciom jeśli nie dobrobyt materialny, to dobrostan polegający na spełnieniu przez potencjalnego męża kilku podstawowych założeń:
.
  • Że jej nie zostawi gdy będzie już mniej atrakcyjna seksualnie i nie wymieni jej na „młodszy model”.
  • Że będzie łożył na utrzymanie i edukację ich przyszłych dzieci.
  • Że nie będzie jej zdradzał, a jeśli zdrada by się zdarzyła, że nie będzie to miało negatywnych materialnych skutków dla niej i jej rodziny.
.
Strasznie materialnie do tego podszedłem, ale pozwalam sobie na takie odważne stwierdzenia m.in. pod wpływem audiobooków dla kobiet autorstwa Fabiana Błaszkiewicza*.
.
Kobieta ma interes materialny w tym, by jej małżeństwo opływało w dostatek. Bo już to będzie w połogu lub ciężko będzie znosić brzemię poczętego dziecka, już to wypadnie z życia zawodowego na kilka lat z powodu dzieci. W interesie kobiety jest znaleźć twardego, przedsiębiorczego faceta, który zaopiekuje się nią i zapewni oparcie materialne w trudnych chwilach. Myślę, że dlatego właśnie wielu facetów odnoszących sukcesy materialne ma stałe kochanki (nie opieram się tu na własnym doświadczeniu, tylko na obserwacji świata). Bo kobieta potrafi być tak wyrachowana, że zniesie pozycję „tej drugiej” byle tylko facet był poważny i odpowiedzialny za dwie panie.
bezpieczeństwo kobiety
.
Dlaczego więc kobiety godzą się na życie w „wolnych związkach” lub rolę samotnych matek? Nie wyobrażam sobie żadnej kobiety, która dzień i noc nie czekałaby na wymarzone słowa jej życia: „czy zostaniesz moją żoną?” Kobieta potrafi znieść wielkie upokorzenie, żeby tylko doprowadzić swojego mężczyznę do ołtarza w kościele. Zaprzeczy wszystkiemu, nawet oczywistym faktom, że jej „chłopak”, z którym mieszka i współżyje od dziesięciu lat, a czasem ma dzieci, jest głupim i nieodpowiedzialnym dzieciakiem o mentalności Piotrusia Pana.
.
Ktoś wmówił kobietom, że nie są wartościowe, piękne i cudowne jeśli nie są sprowadzone do roli wyłącznie obiektu seksualnego. Że rola dziwki i ladacznicy, do jakiej się sprowadza kobietę w popularnych serialach jest jej powołaniem. I co gorsza, biorą w tym udział opętane kobiety rodzaju Pani M., kobiety o pięknym ciele i odrażającym wnętrzu. Jestem jeszcze w stanie wyobrazić sobie frustrację ulubienicy „Terlika”, zaniedbanej pani Środy, która woli z siebie robić kobietrona i sączyć jad w dusze kobiet podpierając się wątpliwej jakości tytułami (bo wchodząc na teren etyki i moralności mówi straszne bzdury). Ale o co chodzi w tej medialnej i ideologicznej nagonce, która w żadnym razie nie jest w interesie kobiet?
.
Myślę, że kobietom wmówiono, że pasożytniczy aparat urzędniczy (zwany eufemistycznie państwem) lepiej zadba o jej bezpieczeństwo materialne niż jakiś pojedynczy mężczyzna. Że jeśli zostanie sama, porzucona przez kochanka o mentalności chłoptysia, to zespół dzielnych urzędników na czele z panem premierem zadbają o jej starość i o jej dzieci… tylko dlaczego mieliby to zrobić? Czy ich obietnice nie są podszyte tym samym wiatrem czczej gadaniny co litania próśb młodego chłopaka „daj się pocałować, daj się dotknąć”, po których następują tylko łzy i pozostaje mokra poduszka?
.
Zespół dzielnych urzędników ma swoje interesy. I opieka nad starymi kobietami ani ich bezproduktywnymi dziećmi do nich nie należy. Zespołowi dzielnych urzędników są potrzebni wydajni robotnicy, zwiększający dochód „narodowy” i dający możliwość podnoszenia pensji urzędniczych ponad  średnią płacy w produktywnych obszarach gospodarki.
Klopot z aparatem urzędniczym jest tylko taki, że jego perspektywa sięga tylko własnego nosa. Wbrew krzykliwym zapewnieniom i wielkiej propagandzie, urzędnicy nie mają żadnego planu dla kobiety. A biologia ma.
.
.
W interesie kobiety jest zwiększać jej własny majątek. I dobry mąż jest gwarantem materialnego powodzenia. Ciekawe, że wśród bogatych osób rozwody zdarzają się rzadko. Stanley podaje, że kłopoty małżeńskie dotyczą góra 10% amerykańskich milionerów. Nie mówię tu o „milionerach” z głupich seriali, tylko o prawdziwych milionerach, którzy są wbrew pozorom liczni, tylko ukryci przed okiem kamery. Nawet w Polsce jest ich kilkaset tysięcy, a wspólnie zgromadzony majątek świetnie zabezpiecza interesy żon, bo rozwód nie opłaca się żadnej ze stron. I możecie sobie narzekać na „zakłamanie” kapitalistów, ale czy nie wolałybyście mieć rodzinnie takiej sytuacji, gdy mąż zwiedziony przez atrakcyjną, młodszą od was o 10-15 lat panią, jednak wraca do domu i nie zwierzając się mówi wam „tylko ty jesteś tak piękna”? Może powodem powrotu jest wasza uroda, a może rachunek ekonomiczny…. Ale tak z ręką na sercu, to właśnie „parszywy kapitalista” jest wymarzonym kandydatem na męża, prawda?
.
I jest na to proste rozwiązanie.
Drogie Panie, wyrzućcie swoich chłopaczków z ciepłych łóżeczek! Postawcie przed nimi zadanie: żądajcie dobrobytu wypracowanego ICH WŁASNYMI RĘKAMI I GŁOWAMI! Niech walczą, pracują i kombinują, byle zgodnie z moralnością (nie chcecie przecież, żeby mieli tuzin kochanek, gdy wystarczy im jedna żona). Moralność jest im potrzebna, by w wyniku zarobienia majątku w sposób nieuczciwy nie wrócili któregoś dnia na noszach z kulą w głowie. Moralność ich ochroni – dla was, drogie Panie! Oczywiście, lepiej od moralności obroni ich Jezus, ale dla niewierzących dobra i utylitarnie traktowana moralność.
.
Szanowne, piękne Panie! Nie wystarczy odsłonić to i owo, by zyskać uwielbienie twardych facetów. Trzeba sobie twardych facetów wychować. A robi się to bardzo prosto: wystarczy cielęcymi oczami popatrzyć na niego z uwielbieniem, gdy zakłada nową firmę. Po bankructwie poprzedniej albo nawet bez. Faceta zdolnego do walki o zdobycie majątku łatwo uwielbiać, ale też i uwielbieniem można znakomicie manipulować. Uwielbiać go za każdy przejaw przedsiębiorczości i delikatnie, wstydliwie spuszczać oczy, gdy wygłupi się jakimś etatystycznym zachowaniem typu: może pójdę pracować do urzędu skarbowego, albo zostanę związkowcem…
.
Twardzi faceci będą was uwielbiali, kupowali Wam biżuterię i nowe auta. I robili wszystko, żeby wasze dzieci miały wszystko co potrzebne do rozwoju. Owszem, proces zdobywania majątku trwa jakiś czas i rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień. Ale to wy, kobiety, wiecie lepiej od nas. I nie bójcie się, że was zostawią jak zarobią kasę. Większość naprawdę bogatych facetów pokusy zmiany małżonki odrzuca szybko, wiedząc, że młodsze lecą tylko na kasę, a nie na nich samych. Wy zaś będziecie umiały ich przytrzymać, szanując ich jako ludzi i jako mężczyzn.
.
Czy ten model kobiecości i męskości się przeżył? Bynajmniej. Jest aktualny od kilku tysięcy lat i niewiele się od tego czasu zmieniło. Nie dajcie się uwieść państwu! To twór wirtualny, realna jest tylko urzędnicza mafia, która nie pochyli się nad waszą biedą, o nie. Jak minie wasza uroda i siły produkcyjne, jedynym prawdziwym oparciem materialnym jest zaradny mąż i stadko dobrze wychowanych dzieci, które będą szanować mamusię.
.
Dlatego walczcie z komunizmem, wyślijcie na tą walkę swoich mężczyzn i obiecajcie im uwielbienie, jak tylko wrócą do was zwycięzcy. I wrócą zwyciezcy.
.
.
„Słońce twojego sekretu”
„Wreszcie się sobie podobam”
.
.

6 Comments for "Kobieto! Tylko ty możesz zwalczyć komunizm!"

  1. Dominika 20 czerwca 2013

    tylko „parszywy kapitalista” 🙂

    Odpowiedz
  2. Łukasz 21 czerwca 2013

    Trochę odpychający tytuł dla osób „nie w temacie”, ale tekst jak zwykle bardzo dobry

    Odpowiedz
    • Marek Bernaciak 22 czerwca 2013

      W tym wypadku ważna jest tylko opinia kobiet.

      Odpowiedz
  3. Łukasz 23 czerwca 2013

    „Miłość to nie uczucie”.
    Powiedział Pan to w wystąpieniu na ASBIRO na seminarium z Markiem Skousenem, jednak myśl nie została rozwinięta. Chętnie poznałbym rozwinięćie tego w kolejnych artykułach lub chociaż jakieś odniesienie do literatury.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Marek Bernaciak 24 czerwca 2013

      Już się robi… 😉

      Odpowiedz
  4. Jed 24 czerwca 2013

    Przyoczone audiobooki Fabiana na samym koncu godne uwagi

    Odpowiedz

Skomentuj

Jeśli spodobał Ci się mój wpis, zostaw swój komentarz. Chętnie poznam Twoje zdanie!

Dodaj komentarz



Warsaw

07:01